Miłość i Zaufanie.
Zastanówmy się przez chwilę, jak przekształcić - nierzadko wrodzoną - miłość egoistyczną i zazdrosną w Zaufanie.
Jako podstawowy klucz jawi się tutaj postawa szacunku dla drugiej osoby. Ma ona korzenie w akceptacji siebie samego, takiego, jakim jesteśmy, w myśl przekazu: „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”. Akceptować siebie to poznać samego siebie, a to dążenie jest z kolei nicią przewodnią nauczania różokrzyżowego.
Zaufanie to fundament równowagi. Niweluje strach. Wiedzie nas do spokoju wewnętrznego przez dwie jakże przeciwne drogi:
W jednej, zaufanie do otaczającego nas świata opiera się na „wierze” w coś lub w kogoś. Daje nam poczucie bezpieczeństwa i spokój w oddaniu. Ucisza nasz intelekt i uspokaja dążenia do szukania odpowiedzi. To droga pasywna.
W drugiej, zaufanie do samego siebie opiera się na analizie naszego działania. Świadomego lub nie. Wynikające z tego doświadczenie daje nam poczucie bezpieczeństwa w odczuciu własnego znaczenia. To droga aktywna.
Idąc dalej tym tokiem myślenia, zaufanie w aspekcie indywidualnym skutkuje powstaniem społeczeństwa przywracającego ludziom satysfakcję płynącą z bliskości, intymności, solidarności i lojalności. Jednym słowem, społeczeństwa, jakie pragnie budować nasz Zakon.