Lojalność - cz.1

Według słowników, oficjalna definicja lojalności brzmi następująco: "Wierność w dotrzymywaniu zobowiązań, w przestrzeganiu reguł honoru i prawości".

Pojęcie lojalności jest często przypisywane Rycerzom, podobnie jak wierność i wdzięczność. Bycie lojalnym, to nieokłamywanie osoby, która oczekuje od nas szczerej rady. To również przestrzeganie zobowiązań podjętych wobec innych osób. Bycie lojalnym, to szanowanie Mistrza, kolegi z pracy, współmałżonka czy przyjaciela, którego sobie wybraliśmy, lub któremu pozwoliliśmy, by wybrał nas. Lecz, jest to również, a może przede wszystkim, bycie prawdziwym wobec siebie. Mówi się, że "Prawdziwe miłosierdzie zaczyna się od nas samych", możemy jednak zmienić to powiedzenie, stwierdzając, że "Lojalność zawsze zaczyna się w stosunku do siebie samego". Łatwiej nauczać innych tego, co sami już znamy, łatwiej okazywać szacunek innym, jeśli siebie samego darzymy szacunkiem, a także łatwiej być bardziej lojalnym wobec innych, jeśli okazujemy ową lojalność wobec swej własnej wewnętrznej istoty.

Bycie lojalnym nie oznacza całkowitej utraty zmysłu krytycznego, ani bezwzględnego podporządkowania się danej osobie, rzeczy czy idei. Bycie lojalnym nie wymaga ślepego podążania niebezpieczną drogą tylko dlatego, że nieopatrznie podjęliśmy takie zobowiązanie. Nie, nie nazwiemy tego lojalnością, lecz raczej nieświadomością, czy wręcz głupotą. Są osoby, z natury szybkie w myśleniu, które mogą podjąć się błahego lub poważnego zobowiązania w kilka sekund, inne zaś powinny raczej starać się nie wypowiadać pochopnie, ani lekkomyślnie składać obietnic bez zastanowienia, rozwagi i oceny konsekwencji owego zobowiązania. A kiedy już je podejmiemy, musimy uczynić wszystko, by je uszanować. Oczywiście mówi się również, "Iż nie można wymagać rzeczy niemożliwych", ale wówczas pojawia się właśnie pojęcie lojalności.

Jeśli z różnych powodów nie możemy dostosować się do tego, co zostało postanowione, musimy znaleźć w sobie odwagę, by przyznać się do tego, iż nie jesteśmy w stanie wykonać planowanej rzeczy, udzielić obiecanej pomocy czy po prostu kontynuować niezadowalającej znajomości. Przykładów jest tak wiele, jak wiele jest okoliczności czy nieoczekiwanych problemów, które mogą nam uniemożliwić wykonanie tego, co obiecaliśmy.

W takim przypadku należy mieć na tyle moralnej i intelektualnej przyzwoitości, by wziąć odpowiedzialność na siebie, przyznać, że problem może pochodzić od nas, że może wynikać z niewłaściwej oceny owej przysługi, czy nawet z naszego zmęczenia, czy naszego lenistwa. Oczywiście, nie odnoszę się do przypadków skrajnych, kiedy stajemy się ofiarą osoby lub grupy przewrotnej, makiawelicznej czy manipulatorskiej. W takim przypadku, kiedy otworzą nam się oczy, powinniśmy przede wszystkim i jak najszybciej oddalić się od niebezpieczeństwa, nabrać dystansu, zastanowić się, medytować i poprosić Najwyższą Istotę, by nas oświeciła i kierowała nami w dokonywanych przez nas wyborach.


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*