Lojalność - cz.2

Kiedy już osobiście zdobędziemy pewność, że idziemy złą drogą i że musimy wycofać się z podjętych zobowiązań, powinniśmy to zrobić spokojnie, bez nienawiści i z takim przekonaniem, by dana sprawa nie pozostała bez oddźwięku. Bez kompromisów, bez skomplikowanych układów, tylko prostota, siła i determinacja.

Pozwólcie, że podkreślę, jak ważne jest, by samemu upewnić się, że powody, które mogły nam zostać przedstawione i które sprawiłyby, że wycofalibyśmy się z naszych zobowiązań, są prawdziwe. Jest pewien znak, który zazwyczaj nie myli, ponieważ pochodzi z głębi nas samych; to odczucie, wrażenie dyskomfortu, jaki odczuwamy w towarzystwie danej osoby lub w danej sytuacji. Nazywamy to po prostu "użyciem własnej intuicji". Lecz również w takiej sytuacji nie oceniajmy pochopnie, ponieważ wiele czynników może nas wprowadzać w błąd i wypaczać nasze zdolności, nawet psychiczne. Należy zatem zawsze właściwie analizować i, jak wspomniałem poprzednio, mierzyć i ważyć. Wystrzegajcie się syreniego śpiewu, bowiem może być zdradziecki.

Podsumowując, wycofywanie się ze zobowiązań nie oznacza, że jesteśmy nielojalni, jednakże należy to czynić z uczciwością, poczuciem odpowiedzialności, nie można natomiast zrzucać na innych winy za wybory, których dokonaliśmy lub których dokonujemy obecnie. Nie czujmy się zmuszeni usprawiedliwiać naszą ewentualną słabość czy nasze niezrozumienie, umniejszać to, czego dawniej pragnęliśmy, za czym podążaliśmy, lub co kochaliśmy. Możemy zatem być lojalni, nawet wycofując się z zobowiązań. To kwestia szlachetności, prawości i honoru.

Bycie lojalnym oznacza, że nie zmieniamy zdania cały czas, czyli że jesteśmy, potocznie mówiąc, niczym chorągiewka na dachu. Oczywiście wiem, że mówi się również, że "tylko głupiec nie zmienia zdania", lecz to powiedzenie nie powinno zachęcać nas do porzucania własnych przekonań czy wiary, ani służyć nam za usprawiedliwienie ewentualnej zdrady, hipokryzji, szkodzenia innym, czyli nielojalności.

Lojalność może być również formą wdzięczności. Kiedy otrzymujemy niewiele lub wiele, w zależności od naszego uznania i naszej zdolności oceniania pozytywnego wpływu tego daru, musimy okazać wdzięczność Bogu, życiu i naszej matce Ziemi, nie zapominając o rzeczy, wydarzeniu czy osobie, które doprowadziła do tego.

Do lojalności można dodać wierność. Oczywiście, są to siostrzane zalety, lecz można dostrzec pomiędzy nimi kilka niuansów. Wierność jest być może bardziej łagodna niż lojalność. Rozumiem przez to, że przejawia się ona u niektórych osób w sposób naturalny. Jest ona częścią ich temperamentu i nie wyobrażają sobie, że mogłoby być inaczej. Rzekłbym, że takiej formy wierności nie można nakazać, nie jest ona czymś rozumowym. Po prostu "jest".


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*